Strona Główna Blog Lista użytkowników YouTube A R C H I

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wrażenia z rozgrywki
Wędrowiec

30 Postów
0 Tematów
Mężczyzna
Zarejestrowany: Aug 2016
Reputacja: 3

#11
Na SB już pisałem, ale ja po prostu nie grałem nigdy w mody do jedynki, zawsze dwójka. :)
Even if the morrow is barren of promises.
Nothing shall forestall... my return.
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali:
Strażnik

120 Postów
9 Tematów
Nieujawniony
Zarejestrowany: Jul 2016
Reputacja: 44

#12
Przeszedłem! W bólach, ale udało się. 

(Nie)równa walka
Mówiąc ogólnie modyfikacja bardzo fajna, ale ma też sporo wad. Podchodziłem do niej z myślą, że będzie solidnie wykonana, pokaże nam nową jakość modów do G1, zdetronizuje ER i zmiesza ją z błotem. Cóż, miała to być modyfikacja, której Draks i Kubuś używali by na tM jako mieczyka przeciwko mnie pisząc "patrz outalnder ty ch*ju jak sie robi dobre mody, nie to co ta twoja edycja spie*dolenia 111!111!1!!!" itd. 
Tak się jednak nie stało. Modyfikacja jest bardzo dobra, ale nie odkrywa koła na nowo, nie pozostawia innych modów daleko w tyle. Oznacza to, że wciąż czekamy na perfekcyjny addon do G1. Myślę, że się jednak nie doczekamy. 

Pierwsze rozdziały
Jest to zdecydowanie najmocniejsza strona modyfikacji. Zadania na początkowych etapach są ciekawe i złożone. Na plus, że niektóre z nich posuwają się do przodu wraz z postępami w wątku głównym. Nie jest to zrealizowane jednak idealnie. Niektóre zadania zostają w dzienniku, jeśli nie dokonamy postępów w odpowiednim czasie (np. Tajne zlecenie Vurza).  Na ogół jednak wszystko działa sprawnie i nie trzeba zaglądać co chwilę do solucji, żeby się upewnić czy czegoś się nie pominęło. Questy skupiają się wokół problemów i interesów mieszkańców obozów. Niektóre z nich angażują opuszczone miejsca takie jak Wieża Mgieł czy arena orków.

Im dalej w las tym więcej drzew 
W późniejszych etapach gry również jest sporo do zrobienia, jednak przepaść pomiędzy LZGD a ER nie jest wcale tak olbrzymia, jak było to wcześniej przez niektórych podkreślane. Tak, w Ludziach jest trochę więcej do roboty w piątym rozdziale. Ostatni ogranicza się do 2 mini zadań (w ER nie ma żadnego). Mimo to większość zadań rozkłada się na 4 rozdział, czyli tak jak w Edycji. Osobiście, jeśli miałbym wykonywać więcej zleceń takich jak "Wybawca", to wolałbym już iść na to polowanie z Alexem (ER) a potem szybciutko do świątyni Śniącego. Wybaczcie. Chciałem się jeszcze przyczepić do dialogów. Niektóre były kiepskie, albo zbyt przekoloryzowane, jak chociażby dialogi z Hugo, który robił z Bezimiennego amebę umysłową. Moim zdaniem takie stylizowanie głównego bohatera nie jest w porządku i nie pasuje do konwencji małomównego, nieemocjonalnego bohatera. Poezja Teofila nie przypadła mi do gustu. To znaczy fajnie, że autor umieścił jakąś swoją twórczość, ale później był chaos o czym ten starzec mówi. O swojej przeszłości, księgach sekciarzy czy czymś tam (połapałem się, ale takie jakieś to pomieszane wszystko). 

W tej dolinie nie ma wykształcenia dla ludzi z moją pracą*
Tak, tak... Chciałem się nauczyć alchemii po 4 rozdziale. Dołączyłem do Starego Obozu a potem do Bractwa. Niestety nie było już to możliwe, a szkoda. Twórcy mogli zadbać o to, aby ktoś inny mógł nas nauczyć. Alchemii i jej wpływu na rozgrywkę nie jestem w stanie ocenić. Dodatkowe statystyki zdobywałem z żywności. Fajnie, że takie bonusy zostały dodane. Z drażniących mnie rzeczy muszę uznać fakt, że patelnie nie zostały unowocześnione, więc smażenie było nużące, jeśli miało się w ekwipunku kilkaset sztuk mięsa. Pochwalić za to chciałem możliwość zarabiania na mieczach. Podobało mi się to. Nie ingerowało w gameplay, a nadawało stukaniu w kowadło trochę sensu. 

Ciężko jest lekko żyć
Balans nie został w modyfikacji jakoś gwałtownie zmieniony. Wszystko kręci się wokół starych schematów. Nie sprzedawałem wszystkiego co się dało handlarzom, więc nie miałem w ekwipunku tysięcy bryłek. Oscylowałem głownie w okolicach 2 tysięcy do czasu... aż wykonałem dla Quentina robotę za kosmiczną sumę rudy. Uważam, że ta nagroda była nieadekwatna do zadania i zbyt duża. O ile dobrze pamiętam, to były 2 zadania z przesadzoną ilością rudy w nagrodę. Można tego było uniknąć. Druga kwestia to Magowie Ognia i Torrez z którego mikstury wystarczyły mi do końca gry. W sumie ER borykała się z tym samym problemem. Żeby go rozwiązać, najłatwiej zastąpić oryginalnego Torreza "pustym". Gdyby nie to, na pewno wydałbym sporo rudy na eliksiry. Poza tym do balansu nie mam zastrzeżeń. No może poza walką z Nocnym Zabójcą. Jego broń miała chyba jakieś obrażenia magiczne, bo Bezimienny bugował się i nie mógł przez kilka sekund blokować ciosów. Wystarczyło to, żeby nasz boss wyrobił sobie przewagę nie do odrobienia. Brakło mi cierpliwości i włączyłem na chwilę god mode... Trudno. 

Gothic jaki jest każdy widzi 
Cóż, bez bugów się nie obeszło. Team spolszczający włożył ogrom pracy, żeby to jako tako działało (rosyjska wersja była zbugowana w opór) i za to należą się im propsy. Bugi, które mnie dotknęły to głównie Ai, które się gdzieś zawieszało. W kotle, strażnik nie mógł do mnie dobiec, bo zawiesił się na progu od drzwi. Musiałem się przysunąć do niego kodami, bo stalibyśmy tam w nieskończoność. Serdik i jego kumpel zawiesili się podczas dialogu o wyprawie do twierdzy. Gra crashowała w Wolnej Kopalni z 4 razy i raz w Starym Obozie (dużo wrogich NPC jest bugogenne jak widać). Kilka questów zostało mi "na zawsze" w dzienniku. M. in. "Wybawca", "Tajne zlecenie Vurza", zlecenie od Złego i kilka mniejszych. Niektórych zadań, które były w solucji nie dostałem w ogóle (Teofil, rozdział 6). Te drobne błędy dla takiego weterana jak ja to pryszcz i prawie ich nie zauważyłem, dlatego pod względem ilości bugów modyfikacja dostaje ode mnie pozytywną notę. Bractwo się dobrze spisało. 

Reasumując, modyfikacja jest warta zagrania. Nie jest rewolucją, ale jest dawką solidnie przygotowanych questów. Momentami, może napsuć trochę nerwów, ale po zobaczeniu napisów końcowych i spojrzeniu na wszystko z góry, każdy powinien być zadowolony. PS. gra zajęła mi 28 godzin, ale lubię sobie poskipować dialogi, które pamiętam. Znacie mnie. :) 
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali: Dota , Bal-Sagoth , Opos , Dharxen , Mac Dun , Lewkooo
Ortodoks

23 Postów
0 Tematów
Nieujawniony
Zarejestrowany: Aug 2016
Reputacja: 6

#13
Jak na razie mam za sobą 3 godziny gry i muszę powiedzieć, że gra się bardzo fajnie. Nowości jest w sam raz i są wyważone. Mam jednak trochę żal, że poziom trudności nie został bardziej zwiększony, ale cóż, w sumie taka magia G1.
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali: Opos
Lubię placki i koteły :D

173 Postów
0 Tematów
Mężczyzna
Zarejestrowany: Jul 2016
Reputacja: 11

#14
Z moim bardzo wolnym tempem grania po jakiś 30 godzinach jestem mniej więcej w połowie 3 rozdziału. Jak na razie mod bardzo mi się podoba. Nie jesteśmy zarzucani lawiną questów na początku gry, jak to zwykle bywa w tego typu modyfikacjach, tylko spokojnie w miarę postępów w rozgrywce pojawiają się kolejne zadania do wykonania. Wątki są ciekawe, a niektóre z nich można ukończyć dopiero po dalszych postępach w rozgrywce, co jest według mnie dużym plusem.

Na ten moment nie mogę się do niczego przyczepić, gra mi się bardzo przyjemnie, a co najważniejsze, nie nudzi się. Po wielokrotnym przejściu tej samej gry można odczuć lekką monotonię zwłaszcza, że nie długo przed rozpoczęciem gry w Ludzi z Górniczej Doliny po raz n-ty przeszedłem podstawkę, ale w tym przypadku jej nie odczuwam. Tłumaczenie również jest na bardzo wysokim poziomie :)
[Obrazek: ed3f76fe4bd371bc8e071818d5886553.jpg]
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali: Opos
Ortodoks

23 Postów
0 Tematów
Nieujawniony
Zarejestrowany: Aug 2016
Reputacja: 6

#15
Czy ktoś mi wyjaśni jakim niby cudem trójka raczej mało doświadczonych szaraków z Obozu Bractwa przedostaje się do Świątyni Śniącego, podczas gdy naszego bohatera kosztuje to tyle zachodu? Że niby teleportacja? No bez przesady...
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali:
Dyrektor d/s opierdalingu się.

330 Postów
5 Tematów
Nieujawniony
Zarejestrowany: Jul 2016
Reputacja: 64

#16
Można teoretycznie uznać, że tak jak Lester

Ja: Jak ci się udało przejść przez tę żywą górę?

L: Pobierałem nauki u najlepszych Guru. Ich magia potrafi być bardzo przydatna.

Może użyli zwojów teleportacji? Może udali się do śś z wyznawcami Cor Caloma? Teoretycznie też oni musieli się w jakiś sposób tam dostać.

Zresztą to tworzyli nasi tawarisze ze Wschodu, wszystko jest u nich możliwe :)
[Obrazek: ZfDsOwj.jpg]
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali:
Strażnik

231 Postów
1 Tematów
Nieujawniony
Zarejestrowany: Aug 2016
Reputacja: 4

#17
(01-03-2017, 12:08 PM)Token napisał(a): Czy ktoś mi wyjaśni jakim niby cudem trójka raczej mało doświadczonych szaraków z Obozu Bractwa przedostaje się do Świątyni Śniącego, podczas gdy naszego bohatera kosztuje to tyle zachodu? Że niby teleportacja? No bez przesady...
Nijak, twórcy tego nie przemyśleli Ot wyjaśniona zagadka :>
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali:
Kurka Naturka

880 Postów
80 Tematów
Kobieta
Zarejestrowany: Jun 2016
Reputacja: 77

#18
Można też uznać, że orkowie ich wpuścili do świątyni bo uznali, że to ludzie Cor Kaloma. W końcu Kalom, fanatyczni strażnicy i nowicjusze też się tam bezproblemowo znaleźli.
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali:
Ortodoks

23 Postów
0 Tematów
Nieujawniony
Zarejestrowany: Aug 2016
Reputacja: 6

#19
Tak więc udało mi się ukończyć modyfikację gildią Guru/Nekromanta z 40 poziomem. Odczucia moje są jak najbardziej pozytywne, mimo że nie wszystkie. Ad rem:

Jak już pisałem, modyfikacja wygrywa ze wszystkimi addonami do G1 w jakie do tej pory miałem okazję grać, a grałem w zdecydowaną większość tych większych. Czym wygrywa? Klimatem. Po prostu. Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że tej grze naprawdę nie potrzeba zanadto rozbuchanych fajerwerków - przecież nie za to ją kochamy. Ludzie z Górniczej Doliny to przede wszystkim na swój sposób nowatorska, poetycka opowieść o przyjaźni i więziach zacieśnianych między ludźmi w dość trudnej dla wszystkich przecież sytuacji. To właśnie relacje i wszelakie inne interakcje międzyludzkie wysuwają się na pierwszy plan tejże swoistej klechdy. Oczywiście znajdziemy tutaj wiele innych nowości, w zasadzie każdym aspekcie rozgrywki, ale niczego nie będę wspominał z takim rozrzewnieniem  jak długiego siedzenia nosem w księgach czy wierszach, próbę analizy ich, a potem wysłuchiwania jakże wysmakowanej intepretacji mojego najlepszego przyjaciela i erudyty - Teofila...

Dobra, zapomniałem, iż teraz takie czasy, że nie czyta się raczej przydługawych zrzędzeń, także przejdę lapidarnie do rzeczy.

Nowe zadania bardzo klimatyczne, w lore, wiele ciekawych wątków, które naprawdę robią wrażenie nawet na graczu, który przechodzi grę po raz enty. Weźmy na przykład taki wątek Nocnego Zabójcy, czy poszukiwania Świętych Ksiąg Sekciarzy. Naprawdę świetnie pomyślane i przeprowadzone, choć często zakończenie niestety pozostawia wiele do życzenia, ale o tym za chwilę.

Ogólnie za sprawą pozornie małych rzeczy jesteśmy w stanie wczuć się w klimat Kolonii prawie jakbyśmy grali po raz pierwszy. Wiele by tu wymieniać, ale to już sami zobaczycie kto nie grał. Takich smaczków jest multum i naprawdę cieszą.

Teraz nieco o tym co mi się nie podobało:

Po pierwsze - balans. Niby jest nieco trudniej, ale tylko niby. Większa ilość zadań daje więcej expa, a więcej expa daje więcej PN. Nie miałem w pewnym momencie co z nimi robić, a tak nie powinno być. Koniecznie coś bym tutaj zmienił, bo po prostu nie ma wyzwania dla starego wyjadacza. Edycja Rozszerzona tutaj wygrywa.

Po drugie - masa niedokończonych lub słabo dokończonych wątków. Naprawdę świetne akcje kończą się nieraz tak, że ręce opadają... Chociażby taki wątek zadaniowy Guru - świetny i nagle... koniec... Nie było czasu tego dokończyć u naszych przyjaciół Rosjan? Brakło pomysłów? Stawiam raczej na to pierwsze... Naprawdę szkoda, ale sam przebieg w większości przypadków jest tak dobry, że jestem w stanie przymknąć na to oko. 

Po trzecie - sporo niedoróbek lokalizacyjnych. Tłumaczenie jest na dobrym poziomie, ale niestety sporo niedoróbek się ostało. Ponadto chęć wciśnięcia jak największej ilości polskich gadek dubbingowanych - to jest fajne, ale bez przesady. Zbyt często tekst pisany mija się z mówionym jak na mój gust. 

Wszystkie te minusy w żaden sposób nie przyćmiewają naprawdę solidnej jakości tej modyfikacji. Polecam ją każdemu i jestem pewien, że osoby lubujące się w ociekającym klimacie nie będą w żaden sposób zawiedzione. No, wystarczy, może ktoś przeczyta...

Moje statystki jakby kogoś to interesowało (z założoną biżuterią full ochronną):
[Obrazek: tswqM6u.jpg]

PS. Drakan - dzięki za pomoc, gdy była potrzebna!
PS2. czas gry - 43h.
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali: Drakan , Opos


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Witaj!
or Rejestracja?